sobota, 30 kwietnia 2016

varsovie


Praktyki skończone, więc z racji tego mój weekend się wydłużył, zaczęłam wliczać w niego także poniedziałek i wtorek. Jest mi to na rękę, nie powiem. Nigdy nie narzekam na nudę. Lubie mieć dużo wolnego czasu. Korzystając z okazji, że mam go sporo postanowiłam w końcu zrealizować zaproszenie mojego najprawilniejszego ziomeczka (Bujak pozdrawiam) i przyjechać do Warszawy. Namówić mnie nie miała tak łatwo, od października próbowała. Po długich nękaniach- pofatygowałam się :D
Planowane były piękne zdjęcia w słoneczną pogodę ale no cóż, wyszło jak wyszło. Stolica za każdym razem podoba mi się coraz bardziej, chyba będę tam częstszym gościem. Oczywiście po sesji...